- Jesteśmy gotowi na porozumienie z naszymi politycznymi przeciwnikami. Agresja jest po tamtej stronie, my się bronimy - stwierdził Jarosław Kaczyński. Szef rządu zapowiedział nawet, że przy organizacji Euro 2012 będzie współpracował z prezesem PZPN Michałem Listkiewiczem. Podkreśla przy tym, że chore czy przestępcze układy polityczno-biznesowe nie będą finansować tego typu przedsięwzięcia jak finały Euro w Polsce i na nich zarabiać.
Odnosząc się do głosowania nad antyaborcyjnymi zmianami w konstytucji i odejścia z PiS Marka Jurka, Jarosław Kaczyński powiedział "Dz", że osoby z otoczenia marszałka Sejmu żądały monopolu w pracach nad ustawą i przy decyzjach o głosowaniu. - Państwo nie jest instrumentem zbawienia. Użycie państwowego przymusu wobec kobiety, której życie lub zdrowie jest zagrożone z powodu ciąży albo wobec kobiety zgwałconej, przekracza granice ingerencji państwa w życie obywateli. Państwo może i według mnie powinno podać rękę, pomóc, ale nie może zmuszać. Decyzja należy do kobiety - podkreślił.
Szef rządu deklaruje jednocześnie że nie będzie w nieskończoność prowadził negocjacji z partią Marka Jurka. Jeśli sytuacja miałaby pójść w niewłaściwym kierunku, zostanie podjęta decyzja o wyborach. - Nie wierzę w wyborczą klęskę PiS, tak jak w nią wierzy i wręcz czeka na nią część mediów. Po drugie, nawet jeśli przegramy, to skutecznie będziemy mogli zapobiegać reakcji, o której mówię, wyłącznie jako silna opozycja. Zatem nie mogę zużyć autorytetu PiS w targach i przepychankach z Markiem Jurkiem czy innymi politykami - dodaje.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.